Powrót do źródeł – czyli o poszukiwaniach własnej tożsamości w połowie życia

Czy dojrzały człowiek, będący w tak zwanym okresie połowy życia, może poszukiwać swojej tożsamości?

Przecież mówi się o tym, że tożsamość kształtuje się w adolescencji – w tak zwanym okresie buntu – który przeżywają nastolatki. Jak zatem dorosły człowiek może poszukiwać swojej tożsamości?

zmiana02

 

Najczęściej myślimy, że dojrzali ludzie, będący w tak zwanym okresie połowy życia (35-50 lat), powinni być już w miarę ustabilizowani życiowo. Powinni wiedzieć kim są i czego chcą. Wydawałoby się, że dochodząc do takiego okresu, nie ma miejsca na zwątpienia i pytania typu:

– kim jestem?

– czego chcę?

– jak ma wyglądać moje życie?

– jakimi wartościami się kieruję?

– co tak naprawdę jest dla mnie ważne?

– czy aby na pewno jestem w odpowiednim dla siebie miejscu…?

Hmm… zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy się według kogo tak nie powinno być?

W tym krótkim artykule, postaram się wykazać, że każdy okres życia jest odpowiedni na to, by zadać sobie tego typu pytania i że wielu ludzi się na to decyduje.

Przecież każdy okres życia, przynosi dla człowieka nowe wyzwania, nowe zadania, nowe role, nowe spojrzenie na świat i siebie. I my jako ludzie by móc podążać za tymi zmianami, musimy zmieniać również siebie…być czujni by nie zatracić tego, co ważne i tego, co stanowi nasze prawdziwego JA.

Dlatego dla niektórych ludzi, powyższe pytania są zupełnie naturalne.

Zadają je sobie i dochodzą do różnych wniosków. Jedni, utwierdzają się w tym, że są w odpowiednim miejscu i życia w zgodzie ze sobą. Dla drugich, staje się to impulsem do dokonania poważnych zmian.

Czy znasz taką osobę ze swojego środowiska (albo o takie słyszałeś/aś), która postanowiła drastycznie zmienić swoje życie będąc już w wieku dojrzałym? A może sam lub sama jesteś taką osobą?

Coraz częściej słyszy się tego typu historie: osoba na wysoko postawionym i stabilnym stanowisku zawodowym (np. w korporacji), postanawia porzucić wszystko na rzecz odszukania samego siebie. Wyrusza zatem w długo i egzotyczną podróż bądź zakłada własną działalność, poświęca się swojej pasji… nawet za cenę pogorszenia sytuacji finansowej.

Wszystko po to, by podjąć  próbę odszukania swojego autentycznego JA, swojej własnej, nowej ścieżki, która będzie zgodna z nowymi wartościami i będzie nadawała prawdziwy sens życiu. By stworzyć nową koncepcję siebie i zbudować nowy styl życia.

Osoby takie, postanawiają powrócić do źródła – do tego kim tak naprawdę są i jak chcą żyć….

Jeśli masz tego typu doświadczenia bądź słyszałeś/aś o takich, podziel się tym z nami na forum. Opowiedz swoją historię – być może dzięki niej pomożesz innym…

O syndromie Gauguina

W jednym z poprzednich artykułów, zatytułowanym „Powrót do źródeł – czyli o poszukiwaniach własnej tożsamości w połowie życia” rozpoczęłam dyskusje na temat dokonywania wielkich życiowych zmian przez osoby dojrzałe (35-50 lat).

Okazuje się, że coraz wiecej osób dobiegając tak zwanego okresu środka życia, postanawia drastycznie zmienić swoje życie. Objawia się to najczęściej w rezgnacji z dotychczas pełnionej roli zawodowej i podjęcie zupełnie nowego zajęcia.

Najczęściej jest ono wyrazem zmieniających się wartości, priorytetów, nowego spojrzenia na siebie i swoje role. Osoby takie nie chcą dłużej wieść życia, które nie daje im spełnienia i zadowolenia a często jest wręcz sprzecznie z głęboko wyznawanymi przez nich wartościami. Rodzi się w nich głebokie pragnienie drastycznej zmiany, która nada nowy sens ich życiu.

Co popycha ludzi do tego typu decyzji? W jaki sposób można wyjaśnić i zrozumieć to, co się z nimi dzieje?

Jedną z możliwości wyjaśnienia tego typu sytuacji jest zjawisko, które w psychologii nosi miano „Syndromu Gauguina” (Mayer, 1978). Wzięło ono swoją nazwę od nazwiska słynnego malarza i rzeźbiarza francuskiego, który wiódł życie pełne burzliwych zwrotów i zmian – Paula Gauguina.

Syndrom Gauguina jest wyrazem przemian osobowości, które dokonują się poprzez zmianę zewnętrznych okoliczności, czyli porzucenie ról i zadań, które do tej pory dominowały w życiu. Dokonuje się również reinterpretacji priorytetów, wartości, celów i uwalniania się energię twórczą, która pozwala na spełnienie nowej wizji własnego życia (Oleś, 2000).

Dla pełnej jasności, czym jest syndrom Gauguina posłużę się kryteriami podawanymi przez Prof. Piotra Olesia, traktując je jako podstawę do rozpoznania syndromu i jednocześnie definicję tego zjawiska:

„ (1.) Jest to istotna zmiana priorytetów życiowych, (2) podjęcie nowej formy aktywności, (3) która uzasadnia sens istnienia (4) i opiera się na innych wartościach niż dotychczasowe (5) dająca poczucie wolności i zgodności ze sobą; (6) decyzja o zmianie jest podjęta samodzielnie, bez wsparcia bliskich i (7) wiąże się z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej lub społecznej.” (Oleś, 2009, s.9).

Dokonanie takiej zmiany życiowej, budzi wiele kontrowersji i najczęściej spotyka się z niezrozumieniem ze strony środowiska. Często bowiem pociąga za sobą destabilizację socjoekonomiczną na czym cierpi również rodzina.

Jednocześnie taka „wielka zmiana życiowa” wyzwala pierwiastek twórczy i rozwojowy dając początek pod budowę nowej tożsamości. Gdyż istotą dokonywania takiej życiowej zmiany jest pragnienie odszukania swojego autentycznego Ja, utworzenie nowej tożsamości a zmiany zewnętrzne mają jedynie ten proces przyśpieszyć (Oleś, 2009).

Jeśli znasz osoby ze swojego środowiska lub sam jesteś przykładem człowieka, który odnajduje w sobie rys syndromu Gauguina, to zabierz proszę głos w dyskusji. Napisz swój komentarz, podziel się swoimi doświadczeniami.

Ważnym jest aby dodać, że jeżeli zmianie zewnętrznej nie towarzyszy refleksja oraz wewnętrzne zaangażowanie, to nie nastąpi zmiana tożsamości i koncepcji siebie. Zatem refleksja jest  elementem niezbędnym. W momencie gdy jej nie ma, można powiedzieć jedynie o adaptacji do nowych warunków (przyzwyczajenia się) natomiast nie dokonuje się wewnętrzna przemiana. W sytuacji takiej mówimy o micie Gauguina a nie o syndromie.

Zapraszam również do komentowania, zadawania pytań, wyrażania opinii oraz dzielenia się swoim doświadczeniem.

 

Elżbieta Kluska

 

Bibliografia

Mayer, N. (1978). The male mid-life crisis. Fresh starts after forty. Garden City: Doubleday nad Co.

Oleś, P. K. (2000). Psychologia przełomu połowy życia. Lublin: Towarzystwo Naukowe KUL.

Oleś, P., Kłosok – Ścibich M. (2009). Syndrom Gauguina – zmiana tożsamości, czy mit? Psychologia Rozwojowa, 14, 9-25.

You may also like...

2 Responses

  1. kasfed pisze:

    Dobry artykuł, dowiedziałam się, że mam syndrom Gauguina :) i że to się często zdarza. W tekście „Coraz częściej słyszy się tego typu historie: osoba na wysoko postawionym i stabilnym stanowisku zawodowym (np. w korporacji), postanawia porzucić wszystko na rzecz ‚oszukania’ samego siebie.” wkradł się chyba błąd zamiast „oszukania” miało pewnie być „poszukania” :) – chyba, że to ja się mylę i jest prawidłowo?

    • Dziękuję, oczywiście chodzi o odszukanie samego siebie a nie o „oszukanie” :) Zdarza się oczywiście, że dokonanie takiej totalnej zmiany swojej dotychczasowej ścieżki życia bywa ucieczką… i jedynym celem jest zapomnieć o trudnościach i zamiast postarać się je rozwiązać po prostu uciec z nadzieją, że wszystko samo się ułoży, wtedy możemy mówić o „oszukaniu siebie” :) Natomiast, jeśli zmiana dotychczasowego życia jest podyktowana autentyczną chęcią dotarcia do samego siebie to wtedy możemy mówić o „odszukaniu siebie” :) Pozdrawiam ciepło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *