most

Coraz częś­ciej zdarza się, że nie tylko ludzie młodzi – rozpoczy­na­ją­cy kari­erę zawodową – zas­tanaw­ia­ją się nad odpowied­nią dla siebie rolą zawodową.

Współcześnie, również ludzie dojrza­li – mają­cy za sobą połowę kari­ery – dostrze­ga­ją potrze­bę zmi­any zawodowej i poszuku­ją dla siebie nowych akty­wnoś­ci.

W moim przeko­na­niu jest to dosyć nat­u­ralne. Jako ludzie, nieustan­nie się rozwi­jamy, ksz­tał­tu­je­my, dojrze­wamy a wraz z tym, zmieni­a­ją się nasze potrze­by, postawy, wartoś­ci i akty­wnoś­ci. Dlat­ego, niek­tórzy ludzie dochodzą do wniosku, że doty­chczas pełniona rola zawodowa nie jest już tym, z czym chcą się utożsami­ać.

Rodzi się w nich palące prag­nie­nie zmi­any: środowiska, akty­wnoś­ci, funkcji i czyn­noś­ci. Są gotowi na rezy­gnac­je z wypra­cow­anej pozy­cji zawodowej na rzecz nowych zajęć.

Okazu­ję się jed­nak, że określe­nie nowej ścież­ki zawodowej nie jest sprawą prostą i łatwą.

Bada­nia przeprowad­zone przez prof. Her­mi­na Ibar­ra, dowodzą, że trud­ność w doko­na­niu zmi­any kari­ery u osób będą­cych w tzw. połowie życia, wiąże się przede wszys­tkim ze stosowaniem nieod­powied­nich metod.

Oso­by poszuku­jące dla siebie nowego miejs­ca, akty­wnoś­ci i roli zawodowej się­ga­ją po tzw. metody „kon­wencjon­alne”, które według Ibr­rary, najczęś­ciej nie przynoszą żad­nych rezul­tatów i w niczym nie poma­ga­ją.

W niniejszym artykule, sku­pi­am się na przed­staw­ie­niu na czym pole­ga­ją kon­wencjon­alne metody, stosowane przy dokony­wa­niu zmi­any kari­ery. Wykazu­ję co spraw­ia, że mogę być one nie skuteczne. Dodatkowo wskazu­ję jakie metody mogą okazać się pomoc­ne i skuteczne.

Na czym pole­ga­ją kon­wencjon­alne metody stosowane pod­czas zmi­any kari­ery?

Tak zwane kon­wencjon­alne metody o których pisze Ibar­ra, opier­a­ją się przede wszys­tkim na posi­ada­niu abso­lut­nej jas­noś­ci i pewnoś­ci tego, co chce się robić w życiu. Poz­nanie tej prawdy o sobie stanowi pod­stawę dal­szych dzi­ałań. Jest to tak zwane pode­jś­cie: „plan – wdroże­nie”. Ukła­da się ono w mniej więcej taką sek­wencję:

  1. Najpierw, konieczne jest dokładne określe­nie tego, co chce się robić. Czyli należy mieć jas­ność co ma być w zami­an obec­nej pro­fesji.
  2. Następ­nie, defini­u­je się te obszary zawodowe w które wpisu­ją się zain­tere­sowa­nia danej oso­by, jej umiejęt­noś­ci i doświad­czenia.
  3. Dodatkowo, zale­ca się sko­rzys­tanie pomo­cy pro­fesjon­al­isty który zale­ca wyko­nanie serii testów, na pod­staw­ie których określany jest: tem­pera­ment, potrze­by, kom­pe­tenc­je, wartoś­ci, pri­o­ry­te­ty danej oso­by.
  4. Dopiero tak w pełni wyposażona oso­ba, może starać się o pracę w fir­ma­ch lub orga­ni­za­c­jach, pasu­ją­cych do jej wyty­cznych.

Pode­jś­cie „plan – wdroże­nie” sugeru­je, by wstrzy­mać się przed doko­naniem zmi­any aż do momen­tu gdy nie jest się w pełni świadomym tego: „gdzie zna­j­du­jesz się obec­nie?” a „gdzie prag­niesz się znaleźć?”

Oczy­wiś­cie, to wszys­tko brz­mi bard­zo rozsąd­nie, log­icznie i wyda­je się być słuszne. Jed­nak jak się okazu­je z badań prof. Ibar­ra, tego typu metody prowadzą najczęś­ciej do braku jakichkol­wiek zmi­an.

Dlaczego kon­wencjon­alne metody nie poma­ga­ją w doko­na­niu zmi­any kari­ery?

Dlat­ego, że one skła­ni­a­ją do anal­izy samego siebie w teorii a nie w prak­tyce. Tym cza­sem poz­nanie siebie oraz doko­nanie zmi­any może dokon­ać się poprzez testowanie naszych fan­tazji, pomysłów, prag­nień a nie tylko przez intro­spekcję, anal­izę i patrze­nie w głąb siebie.

Prawdzi­we poz­nanie samego siebie i tego, co czego prag­nie się w swoim życiu nie jest wynikiem jed­no­ra­zowego pro­ce­su. Nie wystar­czy stworzyć planu czy określić listę możli­wych dzi­ałań. Tym bardziej, że pró­ba określe­nie swo­jego prawdzi­wego Ja, może spar­al­iżować jakiekol­wiek dzi­ała­nia człowieka — gdyż nie ist­nieje coś takiego, jak jed­no, ide­alne Ja. Tak samo jak pró­ba doko­na­nia jed­nego, dużego posunię­cia zami­ast wielu mniejszych, może zablokować prawdzi­wą zmi­anę.

Aby urodz­ić się na nowo, musimy wyjść z naszej głowy, przes­tać anal­i­zować a zacząć po pros­tu dzi­ałać. Do momen­tu, aż będziemy czekać na olśnie­nie, wszys­tkie pojaw­ia­jące się możli­woś­ci, opc­je i szanse będą nas omi­jać.

Ważne jest również uświadomie­nie sobie, że odkrycie tego, co tak naprawdę chce­my robić zabiera wiele cza­su. Tak dłu­go jak będziemy się przed tym bronić, dokonu­jąc przed­w­czes­nych i pochop­nych wyborów, tak dłu­go nie odna­jdziemy prawdzi­wej, satys­fakcjonu­jącej, nowej pro­fesji.

Oczy­wiś­cie, dłu­gi pro­ces trans­for­ma­cji może spraw­iać, że będziemy mieć poczu­cie straty cza­su. Jed­nak dopiero dokony­wanie serii drob­nych kroków, zami­ast jed­nego dużego, może doprowadz­ić do rzeczy­wis­tej a nie pozornej przemi­any tożsamoś­ci zawodowej.

Her­mi­na Ibar­ra (2002). How to stay stuck in the wrong career. Har­vard Busi­ness Review.