Poz­nać samego siebie…doświadczyć tego kim się jest… być prawdzi­wie sobą…

Jakże częs­to o tym słyszymy i jakże częs­to jesteśmy do tego zachę­cani. No dobrze, chcę tego, chcę byś prawdzi­wie sobą… ale co to właś­ci­wie znaczy? Jak miałabym to zro­bić?

Prob­lem jest w tym, że wyda­je się nam, że bycie sobą to na pewno nie jest ten stan którego obec­nie doświad­czam. No bo przykład­owo speł­ni­am oczeki­wa­nia otoczenia a nie swo­je, bo powielam zachowa­nia rodz­iców, bo moje reakc­je nie są takie jakie chci­ałabym by były… Zatem to na pewno nie ja, w takim razie gdzie jestem JA????no i zaczy­na się sza­leńcze zmieni­an­ie wszys­tkiego

Otóż, wyobraź sobie, że Ty zawsze jesteś sobą!! W jakiej sytu­acji byś nie była, jakie emoc­je, reakc­je czy zachowa­nia byś nie prze­jaw­iała, nawet nie akcep­towane przez Ciebie — to jed­nak zawsze jesteś Ty. Tak, to jest, że na to kim jesteśmy składa­ją się wszys­tkie doty­chcza­sowe doświad­czenia, to one uksz­tał­towały to co reprezen­tu­jesz sobą ter­az. Zatem nie moż­na nie być sobą (no bo niby kim innym byś była).

Poz­nanie siebie, to obser­wowanie i akcep­tac­ja tego jaka jestem ter­az. To pier­wszy krok do tego by doświad­czyć bycia sobą, nie trze­ba tego szukać, wystar­czy zaak­cep­tować. Oczy­wiś­cie, nie chodzi o to by nic nie robić z tym co nam w sobie nie pasu­je — jak najbardziej moż­na to zmieni­ać — jed­nak aby to zro­bić najpierw należy zaak­cep­tować, że tak właśnie mam, że to jestem JA!!!